Biegnąc wciąż ku normalności .
Kieruje się na północ od własnej wyspy.
Normalność jest częścią tego świata w którym istnieją połamane paznokcie histerycznych blondynek , obłąkanych rozbieganych spojrzeń na przedmieściach ... pasażach w nadziei na obniżenie metek ...
pretensjonalnych głosów gdy wraca się i nie wchodzi tam gdzie pachnie przypalonym mięsem ....
ta owa normalność jest betonową zamkniętą przestrzenią gdzie szarość wydaje się taka miażdżąca w swej ciężkości ...
zamknąć oczy by ból ustał tak kołacze się wciąż w łaknieniu za czymś co pachnie zarumienioną brzoskwinią ...
jak na jabłoni schować się w konarach rozłożyć drobne ego
zmęczona jestem ...
posiedź dziś ze mną na brzegu tam gdzie nic się nie słyszy ...
ta owa normalność jest betonową zamkniętą przestrzenią gdzie szarość wydaje się taka miażdżąca w swej ciężkości ...
zamknąć oczy by ból ustał tak kołacze się wciąż w łaknieniu za czymś co pachnie zarumienioną brzoskwinią ...
jak na jabłoni schować się w konarach rozłożyć drobne ego
zmęczona jestem ...
posiedź dziś ze mną na brzegu tam gdzie nic się nie słyszy ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz