umarł .....
Pomosty które dzielą świat na wpół . Przechodząc z jednego w drugi . Na jego krawędziach związanych linami bujają się z wolna . Kiedy przechodzisz tam i spowrotem ranią dłonie .Okaleczenia są jak mapy . Wyciągnij je przed siebie .... Pomost posiadł przepaśc jak wąski wąwóz , w szarych dechach bujają się swawolnie . Jest wietrznie . Drogi ciągną się w nieskończonośc zamierających widoków. Na szerokośc ramion .Dwa światy , zupełnie różne . Zupełnie w innych zapachach . Ludzi.
16.02.2014
15.02.2014
90
W czerwonych fotelach siedzi się magicznie , kiedy wiatr wściekle rzuca się to na przednie ,to na tylne szyby językiem....by wylizać mi twarz z paskudztwa....
Nic nie jadłam bo jeszcze blady świt głodu w którym rozpaczliwie maczam kubek za kubkiem chwytajac się drzw przy stu kilometrach godzinnych....
Otwieram je , zwijam się w konfesjonale zimnych posadzek ......
Dalekooooooojeszcze?
Obudziłam się zupelnie w niewybrednych ubraniach ,
Nic nie jadłam bo jeszcze blady świt głodu w którym rozpaczliwie maczam kubek za kubkiem chwytajac się drzw przy stu kilometrach godzinnych....
Otwieram je , zwijam się w konfesjonale zimnych posadzek ......
Dalekooooooojeszcze?
Obudziłam się zupelnie w niewybrednych ubraniach ,
By teraz pójść naga.....
9.02.2014
nocne szepty
Dziś było mroczno właściwie nocne sufity były bardzo niewyraźne ...
Stałam na dworze o trzeciej nad ranem ... w piżamie i polarze ... na przeciw mnie jest las ...
W swej goliźnie jest taki bezbronny jak odsłonięte tajemnice ...
Te nocne wypatrywania budzą wiele tęsknoty ...
Wiatr wiał kołysząc nagie ramiona ... konary trzaskają witając się niemo ...
Jest późno , wszystko śpi ... brak mi ulic zakrapianych kostką brukową co ślisko opóźniają stukot obcasów ....
Takiej niepozornej wolności donikąd ....
Śniłeś mi się tej nocy , mieliśmy wielką wyprawę , kupowaliśmy łódkę ... były jeszcze dwie osoby ta wyprawa była nagoniona ucieczką w wielkim zbiorniku basenowym stały ... jeden obok drugiego .. sny są tak popaprane że te owe łódki były zbyta małe na 4 osoby .... i zastanawiałam się jak się pomieścimy ...
Później wóz gdzie nie miał dachu ani szyb jak przeźroczysta niewidzialna oprawa ... i Kościół ....
W tym kościele był jeden nagi obraz mój , gdzie siedziałam na ławce owiązana jedynie jakby futrzanym szalem .. ja widziałam tą ową nagość , oni jakby nie dostrzegali ... wybiegliśmy ...
Zgubiłam Cię jak kamień w dziurawej kieszeni ... szukając dotarłam do lochów w którym leżały szczątki gnijących twarzy , to było straszne ....
Znalazłam Cię .... byłeś cały , a jednak odmieniony ...
Dziwne jak w śnie masz poczucie ogromu miłości ... pełnego oddania i
rozpaczy po przebudzeniu ..
7.02.2014
osiemdziesiąt dziewięć
Czuje pustkę chwilowy brak komunikacji miejskiej umyte samochody i parkowanie na cudzych podjazdach.... mam nowe kubki herbaty....
Czasami boli gdy moczę palce we wrzątkach
To tylko roztargnienie i przygodne myśli ....
Czasami boli gdy moczę palce we wrzątkach
To tylko roztargnienie i przygodne myśli ....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
!
"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631