30.03.2012

28

Sprzeczne obrazy .Sprzeczne .
Poukładane mozolnie kubki w drewnianych półkach , regały świecą nocą .
Jak ćmy podpalają się w jednolitych uderzeniach skrzydeł .
Wykrochmalone rzeczy , napadają na mnie prostą linią , idealną , zbyt.
Sztuciec w sztućcu w jednakowych parach ,  kieliszki nabierają grubej warstwy kurzu .
Są niepotrzebne .
Świat od linijki .
W idealnych proporcjach .
Trzymam się jak poręczy , schody w jednakowych odległościach .
I milczenie .
Równowaga.
Pomiędzy środkiem .

W ogrodach pada dziś deszcz , niezmierne ilości nagich obrazów .
Krzyków zwierzęcego bólu .
Jest ciemno .
zbyt.....









wciąż trzymam się czegoś namacalnego , czegoś co ma realne kształty  (płynąłeś kiedyś z taką prędkością ?)........
pada wciąż , pada , słyszę deszcz jak ciężko domaga się uwagi .... 

17.03.2012

27

.................[..] leży na dnie , schowany głęboko.
Jak szklane zwierciadło w całości widziane .
Gdy biorę go do ręki parzy
jeszcze ...


&

posadziłam dziś pierwsze
róże
z pierwszym adresem z trzynastu róż ....

4.03.2012

26

Upadłam dziś ...gdzieś pomiędzy tym pomostem gdzie widać czeluście otchłani w czarnych sukniach siostrzanych dłoni a tą łąką ... tak siedzę pomiędzy spoglądając w dół .... on mnie ciągnie ... wciąż wciąga i patrzy swymi mokrymi ślepiami .... wyciąga do mnie swe macki ... a ja wciąż spoglądam na niego ...wytrzymać  


Stoję nad brzegiem dzikich winorośli patrząc na poplątany ich taniec bosych stóp ... 


niema 



czy można pisac bez treści ?to jak siedziec nad brzegiem martwych ryb i wyobrażac sobie wodę ..
ja piszę ...
Ty z reguły mówisz .. opowiadasz swój sen zniżonym głosem patrząc na mnie , we mnie bądź gdzieś ponad ...
czy można mówic o złym , w momentach szarpania gdy nie ma się mocy go nazwania , zbyt w obszernych kaloszach na wielkiej przestrzeni niczego .....
czy mozna w końcu stanąc na przeciw siebie i odartym literackim słowem powiedziec z wzajemnością jak bardzo ułomnośc nas powiększa i umniejsza za razem jak obraz bez ram by go znów wpakowac ...
ramy mogą miec różne nastroje
w jednym jest zawarta zachłannosc ...
ma kolor purpury ..
w drugiej są jedynie pomosty w których się chowa w bezpiecznej odległości ...
czy można pisac o niczym ...
wdzierająca się cenzura ...
biega jak odbijana stara piłeczka po kątach ta mniejsza i większa napompowana .. to jak w dłoniach ją trzymac i zrywac z niej nitki .. takie zielone .. pachnąca psią śliną i niczym wulgarnym ... drobnymi chwilami szczęścia i nieszczęsliwości ....
są jak marionetki , gdzie odbijając się wraca w to samo miejsce ...
pamiętając jedynie zapach wiatru w niewietrzonych pomieszczeniach ...
czy można pisac o niczym ?
nie można
można nie chciec ...

!

"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."

Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631