Dlaczego wszyscy kłamią. Te kłamstwa są jak przemilczane wygodne pantofle w których właściwie niczego się nie znajdzie prócz znoszonych odcisków własnych stóp.
Moje poczucie sprawiedliwości jest jak dobijający zegar o dwunastej w nocy.Miałam kiedyś taki chowałam go w szafie i modliłam się , żeby nigdy nie wybił godziny.Przerażał mnie jego język ciągnący się i wahający to w lewo to w prawo....
Kłamstwo.Jak sprecyzowane orgazmy w których taplają się co rusz nowe oblicza uśmiechniętej życzliwości i braku nadmiaru przystopowania na białych zwęglonych twarzach....
Piszę list.To taka historia którą powinno się już dawno zapomnieć. Zapomniałam przez sześc lat dokładnie ukrywała się w spodniach i dziurawych nogawkach. Tych wytartych od sandałów latem.
Zimna ryba i despotyczny pan. Tworzą idealną parę. Wirują wciąż w mojej głowie....
A ja mam ochotę wysłać ten list . Będzie jak zwykle niemoralnie poprawny . Poparty argumentami i udowodnieniem. To takie myśli w których rozprzestrzeniasz ilości monologów w nieskończoność tematycznych bzdur. Tylko po cholerę ...
.... nie można by tak
................................... uśmiechnąć się ....
http://www.youtube.com/watch?v=yedD4JsZyT0