21.09.2011

14

Biegnąc wciąż ku normalności .
Kieruje się na północ od własnej wyspy.
  Normalność jest częścią tego świata w którym istnieją połamane paznokcie histerycznych blondynek , obłąkanych rozbieganych spojrzeń na przedmieściach ... pasażach w nadziei na obniżenie metek ...
pretensjonalnych głosów gdy wraca się i nie wchodzi tam gdzie pachnie przypalonym mięsem ....

ta owa normalność jest betonową zamkniętą przestrzenią gdzie szarość wydaje się taka miażdżąca w swej ciężkości ...
zamknąć oczy by ból ustał tak kołacze się wciąż w łaknieniu za czymś co pachnie zarumienioną brzoskwinią ...
jak na jabłoni schować się w konarach rozłożyć drobne ego
zmęczona jestem ...
posiedź dziś ze mną na brzegu tam gdzie nic się nie słyszy ...

20.09.2011

13

Kraina pełna była aniołów , figurki stały dumnie z opuszczonymi skrzydłami .
Pachniało bożym narodzeniem ...
dziwne dzieci patrzące z dołu jakby ....
"czy ma pani kredki mniejsze , żeby nie były mojej wielkości , żebym je uniósł "
chłopiec o czarnych włosach i jasnej karnacji ....
i reszty nie pamiętam

świt nastał ....


drobne mi się mieszają .....


Chciałabym porozmawiać ...
o przyzwyczajeniach

17.09.2011

12

Kiedy powracasz do siebie samego spokojem.Wszystko zdaje się pachnieć znajomo ... zupełnie jednak inaczej.Przemiany ... w istocie bywają okrywane  bólem . Odczuwalnośc bywa na marginesie .
Bronie się , poprzez pochłanianie niekoniecznie zdolnych do świadomości istot.
Jest obco.Litery w słowach gubią się w powolnych wibracjach kiedy ktoś zlewa swój całodzienny pot na poręcze krzesła ....
Rodzaj.Wylęganie.
Poziom i pion .
Kiedy siedzę na obrotowym krześle .
Ślizgam się w tył i w przód .

Pomosty są bliższe i bezpieczniejsze....

15.09.2011

10

Dwa dni wycięte z "normalności".Mieszalnośc osób jak w filiżankach w napojach mlecznych kaw ciemnych i tych czarniejszych.
Pierwszy od pięciu .
Brak snu z 3,5 godzinnym mamroczeniem .Rankiem zapach gór skoszonych traw , wybrzuszonych erekcji ziemi . Czy ziemia ma erekcję ? Czy brak wytrzymałości objawia w sposób niezależnych gniewnych wybuchów ?
Nie wiem ..
Chciałam życ inaczej ...
żyję


__________

11.09.2011

9

Czasem dni bywają jak amok . W którym biegniemy na oślep w bezradności.
Zmęczona jestem .Jutro wyjazd na dwa dni , sto osiemdziesiąt osób.
Sto osiemdziesiąt różnych istnień.
Brak mi czasem takiej nic nieznaczących znajomości w których nie trzeba "dotykac"...
Można posiedzieć w ciepłym ognisku w milczeniu gdzie nikt nie będzie zadawał zbędnych pytań.
W ucieczce od codzienności .
Bezradność.
Jest najgorszym owocem .....

7.09.2011

8

Słyszeliście kiedyś deszcz .Jak pod zmokniętą powłoką włosy skręcają się .Rankiem jeszcze wyprostowane na długość własnych pół nóg.
To było tamtą jesienią .Niewinnie wchodzenie w górny etap widoku .Gdzie na samym szczycie sączyło się grzane wino i wiatr.Zimny jednak .Przenikający chłodem .Gdzieś w oddali było jedynie słychać upadające krople i ciężkość oddechów .Sznurówki wiązało się co jakiś czas.
Nie można dotykac i przejść obok udając , że w tym jednakowym dotyku chowała się sama radość.By później spocząć w drodze powrotnej , nie ciężkiej lecz lekkiej wręcz swawolnej .
Z radiem na cały regulator.Brak mi śmiechu .Starej drewnianej chaty gdzie piło się jedynie herbatę .Co jak mgła unosiła się ku ustom .
Później było już jedynie ciężej .
Oczekiwanie stawało na przemian z owym "dotykiem",niezrozumianym i niechętnym .Jak kilkuletnie sygnały po drugiej stronie .
Telefony są męczące.
Sypiać z telefonem , budzic się i słuchac jego miarowego oddechu .
Komunikatory w których robimy tysiące innych czynności .To jakby zamknąć się w jednej puszce którą czasem ktoś potrząsa aby nie zasnąć.
"Znowu mówisz do mnie tym niezrozumiałym swoim językiem "
Ilekroć otwieram furtki coraz częściej skrzypią coraz zachłanniej przymykają się .Nie wpuszczając już do wewnątrz nikogo ...
Żadnych obcych .
Normalność jest straszna , a jednak prosta.Nudna . I jedno kolorowa a jednak bezpieczna.
Jedynie tylko brak tej emocjonalnej beztroski kiedy "dotykamy" ... aby miec o czym chociażby pisać ... w tym marnym żywocie w sposób ów "niezrozumiały " i niezgrabny ...
nie można dotykac ...
bezkarnie

____________________

Historia M.to może jutro jak czasu braknie ....



Więc ten deszcz dziś w biegu dorwał czerwoną bluzę i suchą sierść.
Dobrze jest czasem pobiec w śmiechu ....
Przypomina mi to pomost gdzie w wyobraźni można ponieść się gdziekolwiek ....

!

"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."

Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631