Nie jestem gotowa..... Właściwie nikt nigdy nie jest. Czasem przychodzi i jest , czasem budzi cię z świadomością nadejścia. Zbyt długo mozolnie i powoli.
Nie jestem gotowa na Jej odejście, a później na odejście powtórne.
Na brak możliwości przyjazdu . Na brak zapachów. Identycznych domów,chodników,drzew. Na zapomnienie zapachu klatki schodowej. Drzwi , stolików z drewnianymi krzesłami. Obrusem we wzory , niezliczonych uderzeń serca. Jednostajnej drogi która mija drzewami leśnych pomruków. Nie jestem gotowa na zapomnienie widoku z balkonu. Maleńkich ciepłych starych dłoni.
Nie jestem gotowa na to że już nigdy nie zapukam do drzwi , nie dotknę zimnej klamki którą Ty otwierałaś miliony nieskończonych razy.
Na brak głosu z drugiej strony słuchawki.......
Pomosty które dzielą świat na wpół . Przechodząc z jednego w drugi . Na jego krawędziach związanych linami bujają się z wolna . Kiedy przechodzisz tam i spowrotem ranią dłonie .Okaleczenia są jak mapy . Wyciągnij je przed siebie .... Pomost posiadł przepaśc jak wąski wąwóz , w szarych dechach bujają się swawolnie . Jest wietrznie . Drogi ciągną się w nieskończonośc zamierających widoków. Na szerokośc ramion .Dwa światy , zupełnie różne . Zupełnie w innych zapachach . Ludzi.
13.12.2016
23.11.2016
Jestem w zamknięciu już pięć lat. Zamknięcie bywa czasem bolesne. W osamotnieniu rodzą się dziwne myśli. Potłuczone jak kielichy dzbanów zbyt puste i późne w swym napełnieniu. Brak ludzi powoduje analfabetyzm. To jak modlitwa .
Nie pamiętam nocnych mokrych ulic. Zapachu ciemności i latarni zbyt wybujałych w swoich cieniach. Zadymionych knajp w skrzywionych zwierciadłach uśmiechu i pożądania przygód.
Stolików wiszących pod sufitem zbyt wysoko by w pragnieniu dosięgnąć ich.
Jestem w zamknięciu bez ludzi gdzie mieszkam jest jedynie ściana lasów. Gęstych przepuszczających jedynie zimą świadomość światła.
Jedynie chwile na półkach sklepowych . Nie znam cen. W koszach są pozostałości rachunków i chwilowego istnienia po za.......
Huśtam
Chwieje się na nogach. Nogi są dosyć giętkie jak na lata wychodzenia. Więc biegną to tu to tam nad wyraz w mięsistych stanach wciąż chude. Noszą zużyte dżinsy. W potarganych podszewkach można w nich klęczeć nie bacząc na stan zabrudzenia. No bo kiedyś ktoś dawno temu ..... powiedział.
Dziwne ile szczegółów i nieszczegółow można zapamiętać gdzie w huśtawkach można bujać
Dziś wykopałam cebule, piłam kawę w słońcu.
Weranda .
Przymilnie łechtała mi stopy.
jesteś tam
Dziwne ile szczegółów i nieszczegółow można zapamiętać gdzie w huśtawkach można bujać
Dziś wykopałam cebule, piłam kawę w słońcu.
Weranda .
Przymilnie łechtała mi stopy.
jesteś tam
18.11.2016
listopad obrzydliwości.
Czołgam się. Do siebie się czołgam. Jak ćma przyklejona do szyby. Jest zimna i chłodna.
Modlitwy w bezsenności bledną. Na przeciw czołga się las. Wiatr się czołga. Ludzkie twarze rozmazane na deszczowych samochodach. Na maskach czerwoności i lakier mam zdarty w paznokciach . Samotność jest już okrutna.
Czołgam się. ........
Modlitwy w bezsenności bledną. Na przeciw czołga się las. Wiatr się czołga. Ludzkie twarze rozmazane na deszczowych samochodach. Na maskach czerwoności i lakier mam zdarty w paznokciach . Samotność jest już okrutna.
Czołgam się. ........
6.09.2016
6 któryś tam miesiąc
wpadam
wypadam
obiegła mnie jesień
tak cholernie wdzierając się pod kawałki materiału
cierpię na
cholerne stworzenia co biegając dookoła wrzeszczą
a potem cichną w kącie pomiędzy warstwami
lodówek a cegieł
porozbieraj mnie
............
wypadam
obiegła mnie jesień
tak cholernie wdzierając się pod kawałki materiału
cierpię na
cholerne stworzenia co biegając dookoła wrzeszczą
a potem cichną w kącie pomiędzy warstwami
lodówek a cegieł
porozbieraj mnie
............
15.05.2016
bla bla bla ja pierd.....
No więc siedzę sobie tyłem do ściany .,... a może i przodem bo kto powiedział gdzie tył, a gdzie przód skoro jest ich aż cztery ...
Na każdym schodzie niezliczone ilości szarych oceanów co macają mnie chropowatą powierzchnią nocą gdy trafić nie mogę albo i utrafić ... nie wiem ... jedynie na białym suficie odbijają się gwiazdy ...
Taki kicz .
Wpadłam na chwilę na taras w przeciągu z petem to jedyny czas kiedy mogę się skupić i zauważyć od dwóch miesięcy, że jednak drzewa zapuściły czuprynę .
Tam pod lasem .
CHolera kiedy one zdołały taki mieć odrost i bezwstydnie nimi pomachać do mnie w uśmiechu ..
./...... zaspałaś wiosnę ...
a wstaję codziennie rano o 5.18. Ostatnio Bóg dał mi 30 minut dłużej ...
No więc na tym bezdechu czteroletnim gdzie jedynie wiatr popycha mnie do działania czapka , szalik , buty , pantofle , kurtka a może i bez ....
...................................... żeby stwierdzić że 1 km dalej nie wieje już wcale .....
Na każdym schodzie niezliczone ilości szarych oceanów co macają mnie chropowatą powierzchnią nocą gdy trafić nie mogę albo i utrafić ... nie wiem ... jedynie na białym suficie odbijają się gwiazdy ...
Taki kicz .
Wpadłam na chwilę na taras w przeciągu z petem to jedyny czas kiedy mogę się skupić i zauważyć od dwóch miesięcy, że jednak drzewa zapuściły czuprynę .
Tam pod lasem .
CHolera kiedy one zdołały taki mieć odrost i bezwstydnie nimi pomachać do mnie w uśmiechu ..
./...... zaspałaś wiosnę ...
a wstaję codziennie rano o 5.18. Ostatnio Bóg dał mi 30 minut dłużej ...
No więc na tym bezdechu czteroletnim gdzie jedynie wiatr popycha mnie do działania czapka , szalik , buty , pantofle , kurtka a może i bez ....
...................................... żeby stwierdzić że 1 km dalej nie wieje już wcale .....
13.05.2016
.........
Jest noc... Sufit jak suchar skrzypi, szeleszczą litery porozdzielane słowem .... Jak pusta szklanka zachodzi parą .... Rozcinam długopisy na pustostanach notesu. Trzymam się linii w tych zamkniętych kratkach miniaturowych atramentów. Jest noc co świtem spowiła rozchylone płaty nozdrzy co nad ranem pachną jeszcze ..... Usiądziesz....
Subskrybuj:
Posty (Atom)
!
"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631