Lubię pisać listy szczególnie te właściwie które potrafią nas zabrać w jakąkolwiek podróż ... Mogą to być monotematyczne powieści o niczym , a może to być spotkanie .... Staram się zachować podróże w jedną stronę z możliwością powrotu do siebie... tak aby się nie pogubić ... Zachować nadmiar czucia dla siebie na potem ... możliwości jest wiele i zupełnie nie są od siebie odosobnione ...
Mogłabym płynąć jak samotny żagiel , którym przecież jestem w niezliczonych momentach własnego życia .. właściwie jak wielu z nas.. z tą różnicą ... że mojego miejsca nigdy nie odnalazłam... w każdym momencie odliczanych minut w walizkach na kartonowych podłogach jak wciąż w remoncie , w niezliczonych budowach ...
Podobno jestem zbyt barwnym ptakiem , o niezliczonej barwie , nieuchwytnej .... z niemożliwością zatrzymania ...
Wciąż w pędzie .. w biegu ... na boso ...
Jak na pogubionych ścieżkach , niezliczonych kamieniach co wypadając z potarganych kieszeni zupełnie upadły w rozsypce
Posiadam wiele ciepła którym mogę opatulić jak koc we wrześniowych przeciągach co wiatr zagląda za kołnierze ...
mogę podać Ci swoją dłoń w nadziei na łyk gorącego kubka ... co w zapachach malin będzie Ci podpowiadał mój zapach ... żebyś nigdy już nie zapomniał ....
Mogę stać w czwartym piętrze na dachu zupełnie w potarganych włosach i piżamach wołając imię ...
Jedynie chwilowe przystanki przed deszczem w których zbierały się kałuże ...
Wciąż uciekam ..
Chciałabym zatrzymać się ... usiąść ...
Poczuć
Że to co mnie dotknie ... zostanie.....
Mój świat posiada wiele zapachów i wiele barw , wiele drobiazgów których z niezrozumienia chowam ..
W moim życiu jest niewiele jasnych szlaków , niewiele światła ... a mimo to pozostaje we mnie i istnieje ...
Wiele tęsknoty i głodu , ciepła .. jego braku ... jakbym czasem była jedynie dawcą dla otoczenia ...
Niewidocznym elementem .... który przecież ... czuje . ..
nieograniczone pokłady samotności ....
Pomosty które dzielą świat na wpół . Przechodząc z jednego w drugi . Na jego krawędziach związanych linami bujają się z wolna . Kiedy przechodzisz tam i spowrotem ranią dłonie .Okaleczenia są jak mapy . Wyciągnij je przed siebie .... Pomost posiadł przepaśc jak wąski wąwóz , w szarych dechach bujają się swawolnie . Jest wietrznie . Drogi ciągną się w nieskończonośc zamierających widoków. Na szerokośc ramion .Dwa światy , zupełnie różne . Zupełnie w innych zapachach . Ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
!
"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz