Od paru dni węszą za mną . Węszą . Czuję ten głód . Siedzi na drewnianym krześle. Jego nagość jak wyprasowana skóra .Oparta na taboretach .Skrzypią .Jedną nogą przykurczoną , ramionami wspartymi o kolana , na wpół zgięty . Siedzi w skupieniu ,obserwując moje gałki oczne czy spod powiek jest jakiś cień .... na sen .........
Sny są nader wyraźne . Przenikają jak chłód , przychodzi do mnie pora z tamtego roku .W tej poszarpanej sukni ....
Czuję ją niemal fizycznie . Sny , nie budzą , one trzymają jak konary ....
___________________________________________________ zamykam .wielką mosiężną kłódkę .na hakach , kołaczą ....
po drugiej stronie jest wrzask .....
Stoisz obok , na krawędziach , krawężnik też je posiada jak skrupulatny kąt dziewięcdziesięciu stopni . Obok , nie na przeciw , obrazu nie trzeba zamazywać ... to co wokół rozmazuje się na widoczność własnych czubków butów . Są drzewa , i istnieje coś dalej .... wyczuwalne .... Patrzenie mąci obraz odbioru , plącze się z własnymi wargami , wole miec je wtedy zamknięte ... wIĘC PATRZĘ w przód ...
Nie ma chęci posiadania , nie na własność , są tylko te ułamki kiedy to w zasłoniętych oczach można udawać , że nas nie ma . Można też udawać , że jesteśmy tylko w tym cieniu ,który wytwarza się w mozolnych latach .Nic jak wiążące .. jak bez końca w jedzeniu galaretki , odstawianiu pustych naczyń i palców na powierzchni .... Dotykanie wody możesz opisać wodę ? Jest miękka ....
Więc w tych snach jak mówiłam jest przedsionek korytarza , raz bywa oświetlony raz wygaszony .W ciemnościach jednak widzę .
Jesteś zupełnie nagi , obnażony już do końca ...
Od paru dni węszą za mną .Węszą . Czuję ich .
___________________________________________________ to ja , która niszczy
Pomosty które dzielą świat na wpół . Przechodząc z jednego w drugi . Na jego krawędziach związanych linami bujają się z wolna . Kiedy przechodzisz tam i spowrotem ranią dłonie .Okaleczenia są jak mapy . Wyciągnij je przed siebie .... Pomost posiadł przepaśc jak wąski wąwóz , w szarych dechach bujają się swawolnie . Jest wietrznie . Drogi ciągną się w nieskończonośc zamierających widoków. Na szerokośc ramion .Dwa światy , zupełnie różne . Zupełnie w innych zapachach . Ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
!
"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz