Siedziałam na balkonie .Jeszcze w betonach .Nogi mi przymarzły mgłą już dawno .
Na betonowych oknach widoczne są opary .....
Pamiętam ciepło gdzie w piżamach wiatr jeszcze letni powiewał pomiędzy metalowymi prętami .
Na owym balkonie mieściły się jedynie cztery stopy .Dwie większe i te mniejsze .
Dziś balkon jest większy .... bezsenność ta sama.
Gram na fortepianie gdy zasypiam . Pędzlach umoczonych zieloną farbą .
Parking był zatłoczony .
Kiedy zasłaniam oczy , mnie nie widać ...
Książki kucharskie i widoki na nowe czarno białe fotografie .
Wiszą ....
w jednakowych ramach rozrzuconych na ścianie w biegu ...
W tej mgle owej nocy zaklęte są drogi gdzie w zimnym powietrzu widziałabym czy żyję .
Seksualna nieprzeźroczystośc .
Co bez pośpiechu zamienia się w zwilgotniały bieg ...
Przebiegły .....
Noc jest ostatnio długa .....
Cholernie
Pomosty które dzielą świat na wpół . Przechodząc z jednego w drugi . Na jego krawędziach związanych linami bujają się z wolna . Kiedy przechodzisz tam i spowrotem ranią dłonie .Okaleczenia są jak mapy . Wyciągnij je przed siebie .... Pomost posiadł przepaśc jak wąski wąwóz , w szarych dechach bujają się swawolnie . Jest wietrznie . Drogi ciągną się w nieskończonośc zamierających widoków. Na szerokośc ramion .Dwa światy , zupełnie różne . Zupełnie w innych zapachach . Ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
!
"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz