Mogłabym posiedzieć na brzegu filiżanki,
W sukienkach rozpuszczonych jak warkocz,
Upusciłabym kawałki kropli gdzieś na sam dół siebie w obawie, że rozleje się w śmiechu
Na kawałkach łyżeczek zrobiłbym w ślizgu ucieczkę..
Bez pantofli.. Przecież jedynie przeszkadzały by w tej słodkiej przechadzce w dół na sam...
Po podłogach, w obrusie...
Huśtawki myśli...
Ucieczce...
Mogłabym...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz