Nic nie jadłam bo jeszcze blady świt głodu w którym rozpaczliwie maczam kubek za kubkiem chwytajac się drzw przy stu kilometrach godzinnych....
Otwieram je , zwijam się w konfesjonale zimnych posadzek ......
Dalekooooooojeszcze?
Obudziłam się zupelnie w niewybrednych ubraniach ,
By teraz pójść naga.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz