6.09.2012

46

Nie panuje nad emocjami , wyobraźnia płata mi figle nagle wezbrana tęsknota skłania się ku głębszemu południu a może to i bardziej środek ... ku północy ...
Zbyt dużo negatywnych przeżyć , zbyt wiele wątpliwości w swoje własne dłonie ...
Czuje się jak bezradne dziecko ...

Często śmieje się z Ciebie , z Twojego pędu i zakłamania , zapychania się jak w chomiczych norach , w odkładaniu coś na potem ,
ten śmiech jest zrozumieniem tych wszystkich znanych ułomności co pachną ...
musisz coś robić , rozpracować sobie plan na każdą minutę gdy otworzy się oczy , to jak plan działań na całą wieczność lekcji udzielonych niechybnie ..
radzenie sobie , cholerne przypisywanie uwag ...
No więc w efekcie siedzenie na przeciw nie jest takie złe .. tylko już nie pamiętam po cóż się spotkaliśmy i czy kawa była czy herbata , do jedzenia nic nie przyniosłam właściwie nigdy nie przynoszę ...
Brakuje mi dymu papierosowych przemyśleń, natłoku ludzkich emocji i obserwacji ... zbyt niedobrze się czuję .. by móc założyć trampki , rozpadły się tamtej jesieni gdy wydeptałam w ekstazie ścieżki , że to już do cholery koniec końców i nic więcej mi nie grozi , że plan się powiódł i układał ......
nigdy nie byłam tak samotna jak z ludźmi ....


a może to jest strach przed wielkimi oczami , odpowiedzialnością już nie jedynie za swoje nieodwracalne powłóczenie nogami , że teraz już zbyt późno że nie będzie wypadać że cholera przecież ...
kiedyś trzeba wyjść z piaskownicy , teraz się już ich nie buduje w takich drewnianych bądź betonowych podporach gdzie całymi dniami  można było babki przesiewać i przelewać z jednej strony na druga transportem niebieskiego rowerka z białymi kółkami ..

a ja chce wolności , dziecięcej ....








ps.nigdy nie dorośniemy ....

2 komentarze:

Kopacz pisze...

Czytając Twoje rozmyślania na nowo poczułem się taki malutki, niczym małe gówienko wydobywające się z dupy pudla (sorry za metafory). Wszystko wydaje się być tak odległe, w zestawieniu z tym, co rozgrywa się tu i teraz w moim wnętrzu - bariera tak odległa, że nie sposób ją pogodzić ze sobą. Pozostaje tylko łkanie...

__ pisze...

czyste szaleństwo i balansowanie pomiędzy tu , teraz , później , wcześniej ... czasem się zastanawiam ile jeszcze w środek wleję ...

!

"Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór)."

Rozdz. 1, art.1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz.U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631