U mnie blada nostalgia , upadam i upajam się znów w odczuciach bezsilności i bladości własnych batów...
Czytam książkę jest dosyć nieprzyzwoita ale to nie o to chodzi ... te książki burzą moją ideę ... czuje się pusta i dosyć obolała ...Czy tak ma wyglądać moje życie na ciągłym dramacie , więzieniu w domu czy na wychodzeniu znów w samotności tym razem w towarzystwie małego dziecka ...
Nie wiesz jak to jest żyć kiedy ktoś cię stale prześladuje , to dobrze , to bardzo dobrze ...
Dlaczego mam taką przysobnośc przyciągania ludzi o wielu twarzach szczycących się taką nienaganną manierą nienawiści ?
To są rodzaje pomówień w których modlisz się jedynie żeby to cholerstwo zleciało , zły start , a teraz muszę mieć na tyle siły żeby jego chronić od tego popieprzonego świata .....
Boże uchowaj żeby miał moją percepcje wrażliwości i dbałości o myślenie o białych sufitach .....
Dlaczego nie mogę mieć kogoś kto popędza mnie batem do wyniosłości i tworzenia czegoś pożytecznego , w dbaniu o spełnienie i samorealizację , jestem potentatem lenistwa ....
Umrę na kanapie....
dzwoniłeś?
nie odebrałam przepraszam
spałam jak zawsze ... od tysiącleci ....
wiesz , o tych przystankach
dla mnie nie ma ratunku nigdy nie było to taka ułuda w której trzeba w końcu się zgodzić ....
w autobusach mi niedobrze
1 komentarz:
łączę się w bólu autobusowych niedogodności
Prześlij komentarz